17. Demokracja medialna

W dzisiejszych czasach, kiedy możemy dostrzec namacalne dowody spadku czytelności – nie tylko książek, ale też i gazet, szczególnie tych wydawanych codziennie – możemy spróbować ocenić tę sytuację. Nie będę tutaj żadnym odkrywcą jak stwierdzę, że powodem takiego obrotu sprawy jest przede wszystkim wszechobecna telewizja, a także Internet. Ta druga rozwija się najszybciej, kiedyś powstawały jedynie portale informacyjne, dziś jednym z najskuteczniejszych środków przekazu informacji są portale społecznościowe, które z prędkością błyskawicy przekazują nam wszelakiego rodzaju newsy. Internet to jedna sprawa, natomiast świat wirtualny aż tak nie kreuje wizerunku na przykład polityków czy tez poglądów politycznych obywateli jak telewizja. Niemal każdy obywatel ogląda jakiegoś rodzaju wiadomości – nie ważne czy to będzie dwójkowa Panorama, jedynkowe Wiadomości, polsatowskie Informacje czy Wydarzenia z TVN-u, za każdym razem jesteśmy poddawaniu ocenie danej telewizji, danej opcji politycznej. Trzeba przyznać szczerze, że nie mamy całkowicie wolnych mediów albowiem można dostrzec na przykład w TVP – kiedy rządził PiS w składzie Krajowej Radzie TiT były osoby z SLD i PiS-u i informacje przekazywane z tej telewizji – przynajmniej nie były negatywne, jeśli chodzi o partię rządzącą. Natomiast każdą wpadkę czy najmniejsze zaniedbanie było wytykane przez telewizję TVN. Sytuacja całkowicie się odmieniła, kiedy do władzy doszedł Donald Tusk wraz ze swoją partią. Media przyjęły również taktykę mało ważnych spraw – nagłaśniając aferę z dopalaczami czy kibicami, a omijając takie istotne sprawy jak afera hazardowa czy podnoszenie podatków, tylko o nich wspominając.