25. Echo Smoleńska

Od katastrofy mijają już trzy lata, ale jej echo jest jeszcze wciąż bardzo świeże i jest mocno odczuwalne przez nasze społeczeństwo, a głównie elity polityczne. Przede wszystkim zarówno bezpośrednio po samej katastrofie, ale też przy okazji każdej rocznicy lub też jakiejkolwiek okazji, gdzie owo wydarzenie z dziesiątego kwietnia jest przytaczane czy wspominane, tego rodzaju okazje służą coraz głębszemu podziałowi. W prasie nawet nie tak dawno można było odczytać artykuł, który wręcz oskarża Donalda Tuska, o to, że knuł „zamach” (bo cały czas uważają, że w Smoleńsku dokonana była zbrodnia, a nie wypadek), że specjalnie umówione było spotkanie Tuska z Putinem w Katyniu, gdzie pokazana była niemal przyjaźń polsko-rosyjska, która miała sugerować koniec podziałów przez niewygodną historię, a najlepszym tego symbolem był właśnie mord katyński, tym samym dając powody opinii publicznej, aby nie mogła zauważyć winy „przyjaciół” Rosjan w kilka dni późniejszej katastrofie. Nawet są przytaczane fakty, jak spotkanie premierów – Rosji i Polski na molo w Sopocie z okazji obchodów rocznicy zakończenia drugiej wojny światowej, gdzie Donald Tusk opowiada, że nie rozmawiał z Wladimirem o niczym ważnym, a doniesienia drugich osób mówią co innego. Z drugiej strony mamy jednak samego premiera, który składa co prawda hołd ofiarom katastrofy Smoleńskiej, ale wcześniej niż jest tego rocznica albowiem następnie wyjeżdża do Nigerii i tam spędza czas, kiedy w Polsce mają miejsce oficjalne uroczystości związane z tym tragicznym wydarzeniem.