28. Kompetencje ministrów

Bycie ministrem i dojście do tego stanowiska wymaga nie lada umiejętności, a może jednak odpowiednich powiązań i znajomości? Ta druga opcja przychodzi nam na myśl zwłaszcza, kiedy widzimy, gdy stanowiska i teki ministerskie otrzymują osoby – na pierwszy rzut oka – niekompetentne. A dlaczego? Najlepszy przykład to ten z obecną minister sportu – panią Muchą, która to ukończyła edukację w dziedzinie ekonomii. Pierwsze sprawdziany z wiedzy o sporcie nie wypadły zadowalający, chociażby jej słynne pytanie o to, kto wybierał drużyny do super pucharu Polski. Podobnie w kanał wpuszczono ją pytaniem o finansowanie czy wsparcie trzeciej ligi hokeja, pani minister odpowiedziała, że się tym zajmie, a tymczasem jak wiemy – trzeciej ligi hokeja w Polsce nie ma. Katastrofa z dachem na stadionie narodowym to również następna kwestia, a premie czy inaczej nazywając – odprawy sięgające pół miliona złotych dla osób, które były odpowiedzialne za przepłacenie budowy stadionu, a także jego niezbyt dobre działanie. Podobna sytuacja jest przecież z ministrem transportu – panem Nowakiem czy też ministrem od spraw cyfryzacji – Michałem Boni, który również specem od komputerów raczej nie jest. W efekcie nasuwa nam się pytanie – czy ministrami powinni być zasłużeni politycy czy zasłużeni ludzie z danej dziedziny? To tak zwany rząd fachowców, który zresztą proponuje w ramach opozycji – PiS, a który to pomysł nie zyskał aprobaty w rządzie. Ale w sumie czemu się dziwić, przecież nikt w imię dobra narodu nie odda swojego stołka i swoich pieniędzy. I swoich kolegów też.