3. Działalność CBA

W mediach bardzo głośno było o akcjach Centralnego Biura Antykorupcyjnego, głównie za sprawą agenta Tomka i jego słynnych interwencjach. Na początku oczywiście trzeba wspomnieć aferę związaną z Beatą Sawicką, którą to Tomasz Kaczmarek (bo tak nazywa się popularny agent Tomek) uwiódł i jak to nazwała „poszkodowana” – upodlił poprzez seksualność. Jednak nawet najbardziej dramatyczne wystąpienie, pełne łez i gorzkich słów, nic nie dało, bo Beatę Sawicką uznano za winną. Druga znana sprawa to oczywiście akcja związana z Weroniką Marczuk – Pazura, która również nie oparła się urokowi agenta Tomka i walizkę przyjęła, w jej jednak sprawie nie dopatrzono się winy kobiety, a zachowanie Kaczmarka uznano za kontrowersyjne. Wzbudziło to ożywione dyskusje nad metodami akcji CBA, nielegalne kamery, wymuszanie spotkań, inicjowanie prowokacji służących możliwości popełnienia przestępstwa. Najsłynniejsze jednak było zdjęcie, które obiegło Internet, na którym agent Tomek pochyla się bez koszulki na walizką pełną pieniędzy, które prawdopodobnie miały być wykorzystane w kolejnej akcji wymierzonej tym razem w Aleksandra Kwaśniewskiego i jego żonę, do akcji nie doszło, bo podobno „był przeciek”, podobnie jak w słynnej „aferze gruntowej”. Trudno ocenić akcje CBA, ze względu na ciężki kaliber tego typu rozwiązań. Z jednej strony prezentowali dużą skuteczność, chociażby wyciek „afery hazardowej”, która jednak stała się bronią obosieczną i praktycznie przesądziła o zwolnieniu szefa CBA – Mariusza Kamińskiego, to jednak z drugiej strony wciąż pozostają metody nazwane nawet przez jednego z poszkodowanych „stalinowskimi”.