32. Integracja europejska

Dawno temu, gdy jeszcze nie istniała Unia Europejska, ktoś mądry wpadł na pomysł, że aby państwa europejskie ze sobą nie walczyły to muszą ze sobą współpracować. Jednakże jak wiadomo współpraca na arenie międzynarodowej jak i różne pakty mogą zostać łatwo zdyskredytowane lub zerwane, żeby nie wspomnieć, że Polska miała pakt zarówno z Niemcami jak i Związkiem Radzieckim przed drugą wojną światową. Wymyślono dość sprytnie, że tym co zwiąże obce kraje będzie gospodarka i tak w efekcie powstały pierwsze organizacje współpracujące w sferze wymiany węglem i stalą, która później nazywała się już Europejską Wspólnotą Węgla i Stali, przechodząc przekształcenie w Europejską Wspólnotę Gospodarczą, a następnie w Unię Europejską. I tu proces integracji w sumie mógłby się zakończyć, ale nie dla unijnych polityków. Wymiana gospodarcza to był świetny pomysł, otworzenie granic wewnątrz Europy również, ale z biegiem czasu unaoczniły się pewne liczne mankamenty takie jak ograniczanie produkcji przez organy międzynarodowe czyli unijne – na przykład zatrzymanie produkcji cukru w Polsce, gdyż zgodnie z normą UE tworzyliśmy go za dużo, w efekcie stanęły cukrownie, ludzie stracili stanowiska pracy, załamał się rynek cukierniczy w Polsce, doszło do spekulacji, ceny cukru wzrosły, a my musieliśmy go importować, bo z krajowe produkcji nie starczało. Takich ingerencji w gospodarkę jest coraz więcej, przepisy unijne czasami stają ponad krajowe, a chyba nie o to chodziło założycielom pierwszych idei integracyjnych.