38. Kara śmierci

Kolejny z takich drażliwych społecznych tematów to niewątpliwie wysokość kar dla przestępców, ale nie dla takich zwykłych mówiąc kolokwialnie, czyli takich, których waga przewinienia nie jest zbyt wielka lub nie jest uznana w oczach społeczeństwa za taką. Chodzi o zbrodniarzy, którzy dopuścili się czynów najgorszych jeśli chodzi o moralność, a także człowieczeństwo – seryjnych zabójców, gwałcicieli czy pedofilii. W dzisiejszych czasach, w obecnej prawnej Polsce najwięcej ile można dostać kary to albo dwadzieścia pięć lat więzienia, następne w hierarchii kar jest dopiero dożywocie. Przy tak strasznych mordach często zastanawiamy się czy na pewno taki człowiek zasługuje na drugą szansę albo na kolejną, gdy jest recydywistą – ciężko wtedy wierzyć w jakiekolwiek pozytywne skutki resocjalizacji. Na myśl przychodzi od razu opcja z karą śmieci, która jeszcze nie tak dawno była w Polsce dostępnym wyborem dla Sądu, aczkolwiek niezbyt często stosowaną, ale kilkadziesiąt lat wcześniej jeszcze używano tej metody na pozbycie się niebezpiecznych dla społeczeństwa jednostek, bo uważano, że lepiej pozbawić życia jedną osobę niż dać jej szansę do mordowania kilku, kilkunastu. Tymczasem w naszym kraju seryjny morderca, na dodatek taki, który już raz odsiedział wyrok trafia za kratki, dostaje dożywocie, ale przecież może opuścić więzienie, gdy na przykład pogorszy się jego stan zdrowia lub też zostanie uznane, że przeszedł przemianę i za dobre sprawowanie zostanie zwolniony warunkowo wcześniej.