46. Pojęcie prywatyzacji

W czasach Polski Ludowej powszechne było upaństwawianie wszystkiego co tylko napędzały gospodarkę, słynny były PGR-y, czyli spółki rolne, które zatrudniały spore rzesze ludzi, a które były bezpośrednio pod władaniem władzy ludowej. Podobnie było z każdym sektorem gospodarki w tamtych czasach, kopalnie czy inne huty lub miejsca wydobywcze były państwowe. Z czasem następowała prywatyzacja lub likwidacji (jak PGR). Przez lata spółki stawały się własnościami pojedynczych przedsiębiorców lub jakiejś grupy. W wolnym rynku tak powinno być – wszystko w rękach prywatnych, które to napędzają gospodarkę, za to w myśleniu socjalistycznym lub komunistycznym – wszystko powinno być wspólne i państwowe. Jednakże są też oprócz gospodarki inne kwestie związane z prywatyzacją, przede wszystkim jest to dziedzina edukacji oraz służby zdrowia. Prywatna opieka medyczna wydaje się być dla nas abstrakcją, bo jest droga, ale gdy zachorujemy, płaciliśmy miesiąc w miesiąc składki, wyczekaliśmy się w kolejce do lekarza rodzinnego, dostaniemy skierowanie do specjalisty i wielkie zdziwienie – minimum trzy miesiące czekania na termin. Takie coś jest nie do pomyślenia, bo przecież płacąc prywatnie wizytę można mieć już nawet na drugi dzień. A co z ludźmi najbiedniejszymi, których by nie było stać? To jednak prosty rachunek na składki zdrowotne wydajemy więcej niż byśmy wydali na wizyty u specjalistów, bo przecież nie chodzimy do nich co miesiąc. Kwestia jest bardziej złożona w wypadku, gdy chorujemy przewlekle lub ciężko, na nieuleczalne lub śmiertelne choroby.

RelatedPost