48. Kampania wyborcza w Polsce

To stosunkowo nowe zjawisko w naszym kraju, bo mamy jeszcze świeżą demokrację albowiem pierwsze wybory odbyły się dopiero w 1989 roku, oczywiście mam na myśli czasy nam współczesne, na które wpływ miały osoby, które i dziś podejmują wyboru władz. Swego rodzaju kampanie wyborczą prowadziła Solidarność, jeszcze kiedy była opozycją wobec jedynej partii – Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Dzisiaj jest inaczej, partie docelowo powinny zabiegać o głosy. I tak powstawały różnego rodzaju pomysły na kampanie dla przykładu dość głośna kampania prezydencka, gdzie Aleksander Kwaśniewski pokonał Lecha Wałęsę, pomogły mu w tym spotkania z wyborcami, nagrana piosenka wyborcza, która wpadła w uchu rodakom oraz publiczna debata, gdzie zmiażdżył spokojem i wiedza konkurenta. Współcześnie jednak nagrywanie piosenek wydaje się być śmieszne, żeby nie powiedzieć żenujące – przykład Napieralskiego, a debaty stoją na tragicznym poziomie, bo zazwyczaj i tak dochodzi do spięć i praktycznie nie dowiadujemy się co sądzą na dany temat kandydaci, lecz jaki to zły jest jego przeciwnik. Podobnie w wystąpieniach publicznych czy na wiecach zgromadzonych przez partie. Może to wszystko dlatego, że zarówno Platforma jak i Prawo i Sprawiedliwość wychowały sobie swój stały elektorat, któremu nie ważne co się zaserwuje i tak na nich zagłosuje, a bitwa jest jedynie o tych niezdecydowanych. Skoro jednak i tak wiadomo, że lwia część głosów przypadnie obu partią, że albo będą partią rządzącą (prawdopodobnie w koalicji) lub największą opozycyjną to starania te jakby o nowe głosy są jakby słabsze.

RelatedPost