Apartamenty Grecja

Nieopodal popularnego kurortu Faliraki, o szerokich piaszczystych plażach, leniwych porankach i głośnych wieczorach, znajduje się pewna słynna zatoka. Niepozorna, niewielka, lecz niewyobrażalnie urokliwa. Zatoka, w której głośno było od huku dział, roiło się od filmowców, kaskaderów i statystów. Zatoka, która pokochała miłością odwzajemnioną pewnego aktora, zyskując dożywotnio nazwę od jego imienia. Mowa oczywiście o zatoce Anthonego Quinna.

Co takiego zrobił Quinn, że zaskarbił sobie taką wdzięczność mieszkańców Rodos? Zagrał w filmie, stał się miejscową legendą, pokochał wyspę i rozsławił ją na całym świecie. Od tej pory zatoka przyciąga rzesze turystów. I mimo, iż po huku dział nie zachowało się nawet echo, miejsce zaskarbia sobie miłośników siłą spokoju, przepięknym kolorem wody i majestatycznymi skałami okalającymi całość.

Anthony Quinn stał się symbolem tego miejsca dzięki roli w filmie Działa Navarony. Zatoka zdała się filmowcom idealną scenerią dla wojennych scen. Tytułowe działa rozstawiono na wzniesieniu zamykającym – reszta zamieniła się w potężną fortecę. Quinn wcielający się w rolę pułkownika przyciągał sporo miejscowych. Brylował, czarował i rozkochiwał w sobie obserwatorów. Powstałe wówczas legendy, poruszające kwestię jego rzekomych romansów, żyją z pewnością do dziś wśród mieszkańców Rodos i przybywających na nią turystów.

Amerykański aktor, po skończonych zdjęciach do filmu nie szczędził ciepłych słów na temat zatoczki, co niezwykle schlebiło greckiej ekipie rządzącej. Zatoka otrzymała imię Anthonego Quinna. I mimo, że po wyborach nowa władza unieważniła decyzję poprzedników, wśród mieszkańców wyspy miejsce to już na zawsze pozostanie dedykowane właśnie jemu.
Warto więc wybrać się do słynnej zatoki, spojrzeć w błękitną toń wody, wyobrazić sobie rozstawione na pobliskich skałach działa, usłyszeć huk wystrzeliwanych pocisków i poczuć się, jak na planie filmowym. Być może gdzieś w oddali pułkownik Quinn zamajaczy, jako fatamorgana, bądź cień spłoszonej mewy.