Filmowe romanse a rzeczywistość

Czy filmowe romanse ukazują rzeczywistość, z jaką spotykamy się na co dzień? Trudno powiedzieć, ale oglądając filmy o wielkich miłościach od razu wiemy, że coś tak na tym planie filmowym nie zagrało tak, jak powinno. Twórcy scenariuszów wiele piszą o idei randki, o spotkaniach, romantycznych uniesieniach, ale często ma się to nijak do szarej rzeczywistości. I chciałoby się, by losy wszystkich nas układały się tak, jak na filmowym planie, ale niestety tak nie jest. Niestety ta nasza rzeczywistość szykuje dla nas zgoła odmienny los niźli to pokazuje kinowy multipleks. Co się dzieje w naszym życiu? Także umawiamy się na randki. Także marzymy o wspaniałych emocjach i życiu w radości i szczęściu. Ale niestety tak nie jest. Niestety życie gotuje dla nas zupełnie inną rzeczywistość. Bo życie nie jest takie, jak myślą o nim scenopisarze. Naturalnie czasami oglądać warto historie wielkich miłości, przecież Zakochany Szekspir” to dzieło filmowe absolutnie doskonałe. Nie mniej to czysta fikcja nie mająca zupełnie nic wspólnego z prawdziwym życiem. Ale… rezygnować nie możemy nawet mając świadomość filmowych fikcji. Bo przecież randki się nam zdarzają i zdarzać się będą. Czy to z nowopoznanymi osobami, czy też z żonami i mężami. I zawsze trzeba zrobić wszystko, by owa randka się udała i by wiązała się z romantycznym nastrojem. Bo romantyczne uniesienie prowadza do szczęście, to onegwarantują szczęście.