Przegląd LOT-u

Polskie Linie Lotnicze LOT przechodzą metamorfozę, zmienia się zarówno wnętrzne jak i powierzchnia zewnętrzna narodowej floty. Dbając o komfort podróży swoich pasażerów w życie wcielono projekt pod nazwą Elite Fleet, mający na celu zapewnienie wyższych standardów obsługi w PLL LOT. Z pewnością pozwoli to przewoźnikowi konkurować z największymi w branży. Jednak za nim nowe standardy zostaną wdrożone pracownicy serwisu pokładowego muszą wziąć udział w szeregu szkoleń, najlepsi zostaną wybrani do obsługi pasażerów w klasie biznes na rejsach długodystansowych w samolocie Boeing 767, a wkrótce w samolocie Boeing 787 Dreamliner. Mimo iż szkolenie nie jest obowiązkowe, pracownicy bardzo chętnie z niego korzystają, chcąc podnieść swoje kompetencje. Kursy dotyczą m.in. nowoczesnej obsługi klienta, obejmują również szkolenia językowe oraz treningi rozwijające tzw. kompetencje miękkie. Pracując w liniach lotniczych konieczne jest odpowiednie wykształcenie, umiejętności autoprezentacji oraz koniecznie trzeba dobrze radzić sobie ze stresem. Udział w dodatkowym szkoleniu pozwoli dobrać personel do poszczególnych klas serwisowych. Inni pracownicy wymagani są w First Class, a inni w klasie Premium Economy. Podnosząc kwalifikacje swojego personelu PLL LOT śmiało może realizować założone cele, dotyczące rozszerzenia siatki połączeń o loty do krajów azjatyckich oraz do państw obu Ameryk. Personel, który zapewni pozytywny wizerunek PLL LOT przyda się z pewnością. Skoro o tym już mowa warto również wspomnieć, że aby loty do Azji, czy Ameryki stały się rzeczywistością, niezbędny jest odpowiedni samolot. Maszyną taką jest Boeing 787 Dreamliner, na który LOT czeka już dwa lata. 24 VI br. maszyna odwiedziła lotnisko im. Chopina na kilka godzin, jednak na stałe zagości u nas dopiero w kwietniu przyszłego roku. Powietrzny olbrzym pomieści nawet 240 pasażerów, oferując wszystkim niebywałą wygodę i komfort. Tego samego dnia narodowy przewoźnik zaprezentował światu nową grafikę otulającą polskie samoloty. Co istotne kolorystyka oraz symbol żurawia pozostały bez zmian. Nowością jest brak charakterystycznej granatowej linii, która biegła wzdłuż kadłuba, a także zamiana napisu „Polskie Linie Lotnicze” na angielską wersję „Polish Airlines”, dzięki temu samoloty LOT-u będą szybciej rozpoznawane na zagranicznych lotniskach. Niestety z mało entuzjastycznie przyjęte zostało przesunięcie polskiej flagi widniejącej na stateczniku nieco niżej, tym samym stała się ona mniej widoczna. W wywiadzie z prezesem Marcinem Pirógiem, dowiedzieliśmy się, że nowy design to połączenie tradycji, przeszłości z nową technologią i współczesnym nurtem w działalności LOT-u. Również kapituła opiniująca projekt nowego malowania zgodnie stwierdziła, że jest to bardzo rozważne połączenie elementów starego z nowoczesnością. Oczywiście nie wszystkim nowa stylizacja się podoba, wiele jest głosów mówiących o zatraceniu naszych wartości i polskiego języka. Nazwa Polish Airlines to wymóg naszych czasów.